Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduchy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 listopada 2011

Jeszcze o pufce

Ostatni post "wrzucałam" na szybko i niewiele konkretów o "tęczowym siedzisku" napisałam. Dziś to nadrabiam. Planując jego wykonanie, chciałam aby było praktyczne. Dzieci niezbyt oszczędnie i nie specjalnie delikatnie traktują tego typu przybytki, więc ważne było aby nadawało się do prania w pralce.  Aby szybciej schło, istnieje możliwość oddzielenia wsadu od poszwy. Nie wszyłam zamka. Szukałam rozwiązania pozbawionego twardych elementów (nawet tych najmniejszych). Gdyby na przykład dziewczynka skoczyła na poduchę lub dynamicznie oparła główkę. Powstał otwór z boku pufy. Ukryłam go za kolorowym kołem pprzymocowanym z boku za pomocą rzepów. Może trochę prze kombinowałam, ale niech tam...;-)




U góry po prawej - sześciolatek testuje pufo-poduchę:-)


A w następnym poście o poduszeczce bordo (na zdjęciu) i dwóch nowych projektach w toku:-)