Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Koronkowa robota

Na stronie internetowej polskiej artystki NeSpoon możemy przeczytać kilka zdań o inspiracji, o balansowaniu pomiędzy gatunkami, o fascynacji rękodziełem koronkarskim.

"Why laces? Because in laces there is an aesthetic code, which is deeply embedded in every culture. In every lace we find symmetry, some kind of order and harmony, isn’t that what we all seek for instinctively?

Why street art? Because it gives freedom."


Nic dodać, nic ująć. Trzymam kciuki za niegasnąca pasję, obyśmy mogli podziwiać jej efekty jeszcze przez długie lata na cudownych muralach, niezwykłych instalacjach czy nietuzinkowych glinianych wyciskach...










 Prawda, że piękne?

Wszystkie fotografie pochodzą stąd.

sobota, 2 kwietnia 2011

Belgijskie koronki

Niedawno miałam okazję odwiedzić Brugię. Jeden z najsłynniejszych ośrodków koronczarstwa ręcznego na świecie. Nigdy nie miałam do czynienia z tą formą ręcznego wytwórstwa, ale koronki po prostu zachwycają. Dlatego zdecydowałm na chwilę przystanąć nad tym tematem.
W przewodniku wyczytałam, że handel koronkami rozkwitł już w okresie renesansu. Cesarz Karol V wydał dekret, zgodnie z którym koronkarstwo miało stać się obowiązkowym zajęciem dziewcząt w zakonach i beginażach w całej Flandrii.
Do dziś belgijskie koronki są wysoce cenionymi luksusowymi wyrobami rzemieśliniczymi. Najsłynniejsze pochodzą z Brukseli i Brugii. Podobno z powodu braku zainteresowania młodych Belgijek koronczarstwem, ręcznie robione koronki sprowadza się z Chin. Zasmuciła mnie ta wiadomość, ale nie zdziwiła.

Jedna z wystaw w brugijskim sklepie.
Sklep oferujący koronki, prawdopodobnie z pracownią u góry.


A to już mój symboliczny, pamiątkowy zakup.