Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2013

Z tęsknoty za wiosną

Zima nadal mocno trzyma, chociaż w kalendarzu wiosna. Postanowiłam wspomóc siły natury i powrócić do rytuału wywoływania cieplejszej pory roku. Nie zrobiłam Marzanny, bo nie byłoby gdzie jej utopić (no, może byłoby, ale sporo miałabym przy tym zachodu i pewnie problemów z prawem;-D).
Wzięłam więc druty w dłoń i wydziergałam kubaskowe sweterki w wiosennych (moim zdaniem) barwach. Mam nadzieję, że pomogą i wiosna przydrepta jeszcze w tym tygodniu:-). 

A Wy jak wywołujecie wiosnę?



środa, 2 stycznia 2013

Bilans prezentowy (1)

Tegoroczne święta stały pod znakiem drobnych, dzierganych i nie tylko, prezencików. Dawałam i otrzymywałam. Z obydwu powodów miałam wielką radochę:-)
Dziś pokazuję kilka przedmiotów darowanych.
Dla części mojego rodzeństwa zrobiłam bowiem ocieplane kubeczki.

Pakowałam prezenty w zwykły papier rysunkowy, zakupiony w IKEA na stoisku dla dzieci. Paczki i torebki ozdobiłam choinkami namalowanymi pędzlem, rafią i etykietami nadrukowanymi na szarym, cienkim kartoniku,

Czarne sweterki zestawiłam z perłowym guzikami. W praktyce środkowy guziczek nie okazał się zbyt dobrym pomysłem. Niestety w mojej ocenie uwiera nieco palec wskazujący.

sobota, 8 grudnia 2012

Kiermasz cudów

O tegorocznym bożonarodzeniowym, szkolnym kiermaszu dowiedziałam się na kilka dni przed. Zupełnie nieprzygotowana i mocno w ubiegłym tygodniu zajęta, zrobiłam tylko dwa zimowe kubeczki w sweterkach. Powstawały w dość gorączkowym tempie i niecodziennych okolicznościach. 
Cieszę się, że szybko znalazły nabywców. Szkoda, że każdy znalazł osobny dom. Mam nadzieję, że ich nowi właściciele polubią je.
My z kiermaszu przynieśliśmy sporo cudów. Jest domek z piernika, drewniana zakładka,  decoupage'owe kolczyki, Mikołaj z pnia drzewa i kilka ręcznie robionych ozdób choinkowych.  Ja nabyłam za 1 zł książkę Olgi Tokarczuk, z czego jestem bardzo zadowolona:-). Kiedy znajdę czas postaram się wszystkie te skarby sfotografować i Wam pokazać.




Tak, wiem, że kubeczki odrobinę już się przejadły, dlatego w następnym poście postaram się o nieco inną tematykę:-)

niedziela, 18 listopada 2012

Dzbankowy pulowerek

Tak wiem, że miałam kończyć tunikę. Gdyby mi wieczorna herbata nie wystygła, pewnie bym się z planu wywiązała. A tymczasem do ubiegłorocznych kubaskowych sweterków dołączył wydziergany "na szybko", dzbankowy pulowerek:-)





A ten golasek czeka na okrycie. Wyzwanie, bo muszę trafić w gust właścicielki:-)