piątek, 29 lipca 2011

Nowości w H&Y

Zajrzałam dziś do pocztę, a tam newsletter z Home&You. Bardzo lubię ten sklep, a od kiedy mam go w pobliżu (w pobliskim centrum handlowym), częściej też zaglądam na ich stronę internetową.
Asortyment proponowany przez H&Y jest ciekawy i co najważniejsze -  na moją kieszeń:-) Nie mam zamiaru promować tutaj sieciówek, ale ich nowa propozycja bardzo mi się spodobała, szczególnie seria City.

Poniżej mała próbka nowości. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Home&You. Myślę, że warto na nią zajrzeć.



środa, 27 lipca 2011

Perełka z maminego archiwum

Podczas ostatniej wizyty w moim rodzinnym domu, udało mi się odnaleźć pewną starą książkę. Pamiętam, że dawniej wpadała mi czasami w ręce, ale jakoś nie potrafiłam z niej korzystać. Moją domeną zawsze były druty. Szydełko traktowałam po macoszemu i nie do końca rozumiałam system pracy z nim. Poza tym iglice pozwalają podzielic uwagę pomiędzy dobrym filmem w telewizji, a robótką, na co przy szydełku już tak bezkarnie pozwolić sobie nie można...
Tak czy inaczej - wspomnianą książeczkę odkurzyłam, przejrzałam i mam zamiar z niej korzystać. Autorka, pani Teresa Otkałło, na pierwszych stronach uczy wykonania bazowych splotów, podaje podstawowe informacje, potrzebne by zacząć przygodę z szydełkiem. Potem otrzymujemy opis 150 różnych ściegów. W ostatnim rozdziale opisanych jest kilkanaście modeli dzianin możliwych do wykonania przy pomocy wcześniej opisanych wzorów.

Pozycję wydała Młodzieżowa Agencja Wydawnicza w 1988 roku. Tytuł "Ściegi szydełkowe". Książka kosztowała 360zł:-). Obecnie można ją kupić na różnych aukcjach internetowych (np. allegro czy świstak). Ceny oscylują od 5,00 do 12,00 zł.

czwartek, 21 lipca 2011

środa, 20 lipca 2011

Rytualne zaproszenia

Co roku, razem z moim synkiem staramy się własnoręcznie przygotować zaproszenia na jego urodzinki. I chociaż zdecydowanie nasze kartki nie zapiszą się na kartach historii sztuki, są dla mnie miłym rytuałem, przypominającym mi o tym ważnym dla nas obojga święcie.



czwartek, 7 lipca 2011

Motylicznie

Chciałabym dzielić się na tym blogu swoimi ulubionymi miejscami, polecać (lub nie) miejsca z klimatem, które warto odwiedzić, aby znaleźć w nich ciekawe przedmioty i nacieszyć się atmosferą.


Za jedną z takich perełek uważam Motylarnię przy ulicy Bogusza w Poznaniu. Powstała kilka lat temu jako kwiaciarnio-kawiarnia. Początkowo trochę mnie to dziwiło. Po pierwsze dlatego, że miejsce wydawało mi się nie specjalnie uczęszczane, po drugie połączenie kwiaciarni z kawiarnią było wówczas trochę dziwaczne - tak myślałam.

fot. Motylarnia
Dzisiaj często tam zaglądam. Nigdy nie zawiodłam się na obsłudze ani na towarze. Na moim balkonie kwitną kwiaty zakupione w Motylarni, mój syn obchodził tam ostatnie urodziny, święconkę wielkanocną przykrywałam ręcznie wydzierganą serwetką zakupioną w kwiaciarni - kawiarni, moja siostra dostała na ostatnie urodziny zawieszkę ceramiczną również z ich asortymentu...


Jeśli chcecie odwiedzić wirtualną stronę Motylarni, to zajrzyjcie pod ten adres http://www.motylarnia.com.pl/.

fot. Motylarnia