Serwetki skończone! Z dwóch szpul nici powstały cztery egzemplarze. Uznałam, że ich barwy są wystarczająco wyraziste i mogę zrezygnować z dodatkowych dekoracji. To była praca wysiłkowa;-) Na razie dosyć.
środa, 15 grudnia 2010
czwartek, 9 grudnia 2010
Christmas cards
Drugi rok z rzędu robimy kartki świąteczne. Chciałabym aby stało się to naszą tradycją. Buduje mnie idea wysłania kawałków naszego wysiłku do najbliższych na Boże Narodzenie.
Większość kartek zrobiłam prawie sama. Niewielką pomocą służył mi mój potomek, który dodatkowo, skrzętnie i z niemałym wysiłkiem podpisał wszystkie własnoręcznie:-) Jeden tylko egzemplarz wykonał stuprocentowo sam. Zadedykował go przyjacielowi, który niczego się nie spodziewa:-) Jutro wysyłamy nasze małe dzieła do adresatów.
Kartki niewielkie, ale radość dały nam ogromną. Mam nadzieję, że ucieszą też naszych bliskich (mimo, że urodą nie dorównują profesjonalnym wyrobom).
Większość kartek zrobiłam prawie sama. Niewielką pomocą służył mi mój potomek, który dodatkowo, skrzętnie i z niemałym wysiłkiem podpisał wszystkie własnoręcznie:-) Jeden tylko egzemplarz wykonał stuprocentowo sam. Zadedykował go przyjacielowi, który niczego się nie spodziewa:-) Jutro wysyłamy nasze małe dzieła do adresatów.
Kartki niewielkie, ale radość dały nam ogromną. Mam nadzieję, że ucieszą też naszych bliskich (mimo, że urodą nie dorównują profesjonalnym wyrobom).
środa, 8 grudnia 2010
Na chłodne, zimowe dni i wieczory
Lubię zimę. Nie przepadam jednak za chłodem. Dlatego właśnie, aby zabezpieczyć się przed tym nieprzyjemnym uczuciem wydziergałam ponczo. Będzie to moja "przeciwchłodowa" zbroja na zimowe dzionki i wieczory:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)