sobota, 16 kwietnia 2011

Zajączkowy prezent

Dużo się u mnie działo ostatnio, więc na robótki zbyt wiele czasu nie było. Niedawno zapowiadałam sweterek dla dwulatki. Oto i on. Ledwo zdążyłam.
Nie lubię i nie potrafię sztywno trzymać się wzorów zamieszczanych w książkach czy gazetach. Każda rzecz którą tworzę jest dla mnie niespodzianką do samego końca. Ma to swój subtelny urok, ale nie wtedy gdy wykonuję zlecenie z powierzonego materiału;-) Tym razem mogłam sobie trochę poeksperymentować. Nie ze wszystkiego jestem zadowolona, ale po raz pierwszy połączyłam materiał z dzianiną w sweterku i zamierzam jeszcze do tego pomysłu powrócić.

Oto przód sweterka z detalami po prawej stronie.
A to już tył. U góry po prawej szydełkowe wykończenie wycięcia pod szyję, na dole fragment paska.

1 komentarz: