Przepiękna jest tegoroczna jesień! Pomimo bliskości zimy, nadal można wypić cieplą herbatkę na tarasie, balkonie lub w ogrodzie.
Ubrałam moje ulubione kubeczki w sweterki i teraz mogę się delektować gorącą kawką odrobinę dłużej. Nie parzę też sobie rąk o gorącą porcelanę. Nie będę ukrywać, że kubaskowe sweterki bardzo mi przypadły do gustu:-)
| Gorący napój zdecydowanie dłużej pozostaje ciepły w odzianym kubeczku. |
| Nie udało mi się kupić czerwonej wełny, więc sweterki sa akrylowe. |
| Część spodnią wykonałam szydełkiem. |
| Będę je ubierała zimą, bo nie dość, ze są praktyczne, to bardzo mi się podobają:-) |
Wiem, że obiecałam opisać podusię bordo i dwa rozpoczęte projekty, jednak kubaskowe sweterki okazały się obszerniejszym tematem niż zakładałam. W toku mam jeszcze kremowe getry i dzierganą tunikę. Wygląda na to, że kolejka się wydłuża;-)
Och śliczne te ubranka na kubeczki:) A getry planuję kupić, szkoda że nie posiadam tej umiejętności co Ty:)
OdpowiedzUsuńNo i fotki cudne, zwłaszcza to pierwsze.
OdpowiedzUsuńAż cieplej się robi :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie pasują do kubków i naprawdę cieszą oko :)
OdpowiedzUsuń