Od ubiegłego roku uprawiam nordic walking. Ostatnimi czasy zażarcie poszukiwałam odpowiedniego nakrycia głowy, kompatybilnego z tym sportem w chłodniejszej części roku. Niestety zdecydowanie zawiodłam się na sklepach sportowych.
koniec końców powstało dzieło własnych rąk:-) Czapka świetnie sprawdziła się na górskim szlaku, podczas ostatniej, majowej wyprawy. Wzór prosty (nazywany przez moją babcię "grubszym ryżem". Zwykły kwadrat zszyty i ściągnięty w górnej części. "Zaślepka" wykonana na szydełku półsłupkiem.
![]() |
| Fot. Maciej |

Bardzo fajna.
OdpowiedzUsuńKurcze, z czapką to człowiek chyba ma największy problem.
:-) Ja mam zawsze, chociaż uważam, że czapki mnie lubią;-) I tego się będę trzymała!
Usuń