poniedziałek, 10 września 2012

Dziergane dodatki wnętrzarskie

Kiedy przychodzi jesień, nerwowo rozglądam się z pledami i ciepłymi skarpetkami:-) Marzy mi się wydzierganie dużej, mięciutkiej narzuty, w którą opatulę się w długi, zimowy wieczór.
W miniony weekend miałam okazje wziąć udział w warsztatach zorganizowanych przez jedną ze znanych na naszym rynku marek, oferująca elementy wyposażenia wnętrz. Takie oto perełki wypatrzyłam.






2 komentarze:

  1. :), ja tez lubię się wtedy okryć, te narzuty z warkoczami i frędzlami wtedy...tak, i nawet się ciut pokazałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem więc zdemaskowana;-) Nie lubię siebie oglądać, ale jakoś tak wyszło. Na punkcie pledów mam ostatnio obsesję:-)

      Usuń