Kiedy przychodzi jesień, nerwowo rozglądam się z pledami i ciepłymi skarpetkami:-) Marzy mi się wydzierganie dużej, mięciutkiej narzuty, w którą opatulę się w długi, zimowy wieczór.
W miniony weekend miałam okazje wziąć udział w warsztatach zorganizowanych przez jedną ze znanych na naszym rynku marek, oferująca elementy wyposażenia wnętrz. Takie oto perełki wypatrzyłam.
:), ja tez lubię się wtedy okryć, te narzuty z warkoczami i frędzlami wtedy...tak, i nawet się ciut pokazałaś ;)
OdpowiedzUsuńJestem więc zdemaskowana;-) Nie lubię siebie oglądać, ale jakoś tak wyszło. Na punkcie pledów mam ostatnio obsesję:-)
Usuń