Znalazłam w szufladzie bawełniane spodnie od pidżamy. W pierwszym odruchu chciałam je wyrzucić, ale już chwile potem odezwał się we mnie duch ekologa, który nadaje drugie życie wysłużonym przedmiotom. Wyprułam starą gumkę, obcięłam zużyte fragmenty materiału. Ręcznie "obrzuciłam" i zrobiłam zakładkę na trok. Igłą i bawełną obszyłam wszystkie główne otwory spodni, przygotowując je w ten sposób do ostatniej fazy działania. Potem do akcji wkroczyło szydełko i resztka białej bawełny. Wykończyłam nogawki i pas najprostrzym ściegiem. Na końcu powstał sznurek, który przewkekłam przez wcześniej przygotowaną zakładkę. Efekt możecie zobaczyć poniżej. Jestem pewna, że odrestaurowane spodnie posłużą mi jeszcze kilka lat.
genialny pomysl na drugie zycie spodni ;)
OdpowiedzUsuń:-) Ja ktoś lubi bawić "dłubać" igłą, nitką i szydełkiem, to naprawdę fajny relaks i jeszcze pożyteczne rezultaty. :-)
Usuńfajne! i to ostatnie zdjęcie - ekstra
OdpowiedzUsuń