niedziela, 23 stycznia 2011

Niechciany szalik

Moja ulubiona czapka powstała dzięki niefortunnemu zakupowi. Jakiś rok temu okazyjnie nabyłam szalik. Podobały mi się jego kolory. Niestety już następnego dnia uznałam, że jest zbyt męski i nie będę go nosiła.
W mojej naturze nie leży jednak wyrzucanie rzeczy. Postanowiłam stworzyć mu partnerkę:-) I w ten sposób powstał duet, z którym rzadko się rozstaję.


P.S. Wszystkiego dzierganego w Nowym Roku!

środa, 15 grudnia 2010

Coraz bliżej, coraz bliżej...

Serwetki skończone! Z dwóch szpul nici powstały cztery egzemplarze. Uznałam, że ich barwy są wystarczająco wyraziste i mogę zrezygnować z dodatkowych dekoracji. To była praca wysiłkowa;-) Na razie dosyć.

czwartek, 9 grudnia 2010

Christmas cards

Drugi rok z rzędu robimy kartki świąteczne. Chciałabym aby stało się to naszą tradycją. Buduje mnie idea wysłania kawałków naszego wysiłku do najbliższych na Boże Narodzenie.
Większość kartek zrobiłam prawie sama. Niewielką pomocą służył mi mój potomek, który dodatkowo, skrzętnie i z niemałym wysiłkiem podpisał wszystkie własnoręcznie:-) Jeden tylko egzemplarz wykonał stuprocentowo sam. Zadedykował go przyjacielowi, który niczego się nie spodziewa:-) Jutro wysyłamy nasze małe dzieła do adresatów.
Kartki niewielkie, ale radość dały nam ogromną. Mam nadzieję, że ucieszą też naszych bliskich (mimo, że urodą nie dorównują profesjonalnym wyrobom).