Moja ulubiona czapka powstała dzięki niefortunnemu zakupowi. Jakiś rok temu okazyjnie nabyłam szalik. Podobały mi się jego kolory. Niestety już następnego dnia uznałam, że jest zbyt męski i nie będę go nosiła.
W mojej naturze nie leży jednak wyrzucanie rzeczy. Postanowiłam stworzyć mu partnerkę:-) I w ten sposób powstał duet, z którym rzadko się rozstaję.
P.S. Wszystkiego dzierganego w Nowym Roku!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz