Tak wiem, że miałam kończyć tunikę. Gdyby mi wieczorna herbata nie wystygła, pewnie bym się z planu wywiązała. A tymczasem do ubiegłorocznych
kubaskowych sweterków dołączył wydziergany "na szybko", dzbankowy pulowerek:-)
 |
| A ten golasek czeka na okrycie. Wyzwanie, bo muszę trafić w gust właścicielki:-) |
:)
OdpowiedzUsuńNa pewno trafisz:)
Optymistka:-)
UsuńDziękuje za odwiedziny ...pięknie dziergasz ... pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI wzajemnie:-)
OdpowiedzUsuńWczoraj w sklepie, dzisiaj u Ciebie - poczułam, że idą Święta:-)))
OdpowiedzUsuńGuzik bombowy!!!
:-D Dzięki! Guzik to moja duma;-) Fajnie, ze zauważyłaś:-)
Usuńten guzik to taka wisienka na tym calym wdzianku:)
UsuńTak jakby;-)
Usuńcudny ma kubraczek :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:-)
Usuń