Tegoroczne święta stały pod znakiem drobnych, dzierganych i nie tylko, prezencików. Dawałam i otrzymywałam. Z obydwu powodów miałam wielką radochę:-)
Dziś pokazuję kilka przedmiotów darowanych.
Dla części mojego rodzeństwa zrobiłam bowiem ocieplane kubeczki.
 |
| Pakowałam prezenty w zwykły papier rysunkowy, zakupiony w IKEA na stoisku dla dzieci. Paczki i torebki ozdobiłam choinkami namalowanymi pędzlem, rafią i etykietami nadrukowanymi na szarym, cienkim kartoniku, |
 |
| Czarne sweterki zestawiłam z perłowym guzikami. W praktyce środkowy guziczek nie okazał się zbyt dobrym pomysłem. Niestety w mojej ocenie uwiera nieco palec wskazujący. |
wow...chcialabym posiadac umiejetnosc dziergania tak jak Ty:)cudowne te prezenty!
OdpowiedzUsuńzapraszam do akcji kubek http://choccolla.blogspot.de/2012/12/akcjakubek.html
Super! Już zaglądam!
Usuńja w zeszłym roku obdarowałam swoich bliskich szalikami-kominami,w tym roku nie zdążyłam... :)
OdpowiedzUsuń:*
Ha, ha! Ja poszłam węższym łukiem, choć o czapkach i szalikach też myślałam. Może next year będzie więcej czasu:-)? Tego się trzymajmy!
UsuńPrezenty robione własnoręcznie są najpiękniejsze :-)
OdpowiedzUsuńMyślę, że coś w tym jest. Na pewno są niepowtarzalne:-)
Usuń