O tegorocznym bożonarodzeniowym, szkolnym kiermaszu dowiedziałam się na kilka dni przed. Zupełnie nieprzygotowana i mocno w ubiegłym tygodniu zajęta, zrobiłam tylko dwa zimowe kubeczki w sweterkach. Powstawały w dość gorączkowym tempie i niecodziennych okolicznościach.
Cieszę się, że szybko znalazły nabywców. Szkoda, że każdy znalazł osobny dom. Mam nadzieję, że ich nowi właściciele polubią je.
My z kiermaszu przynieśliśmy sporo cudów. Jest domek z piernika, drewniana zakładka, decoupage'owe kolczyki, Mikołaj z pnia drzewa i kilka ręcznie robionych ozdób choinkowych. Ja nabyłam za 1 zł książkę Olgi Tokarczuk, z czego jestem bardzo zadowolona:-). Kiedy znajdę czas postaram się wszystkie te skarby sfotografować i Wam pokazać.
Tak, wiem, że kubeczki odrobinę już się przejadły, dlatego w następnym poście postaram się o nieco inną tematykę:-)

Całkiem piękne otulaczyki:) Pokaż koniecznie swoje nabyte cudeńka. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńo tak,pokaz te cudenka :)
UsuńPostaram się pstryknąć trochę fotek, jak tylko znajdę trochę czasu i światła do zdjęć;-)
UsuńCo to za książka Tokarczuk? Jakoś nie przepadam za jej stylem pisania. Pytam ze zwykłej babskiej ciekawości ;) I koniecznie pochwal się tymi wszystkimi cudeńkami! :))
OdpowiedzUsuńKubeczki w sweterkach prześliczne! A możne raczej sweterki na kubeczkach śliczne ... Chyba bardziej tak ;)
Pozdrawiam.
Książka Tokarczuk to "Dom dzienny, dom nocny".
UsuńCieszę się, że kubeczki się podobają, bo robiłam je w zastraszającym tempie:-)
Uuuuu... Niedobrze, bo to właśnie jedna z bodajże dwóch książek Tokarczuk, które przeczytałam. Stoi u mnie na półce i jest jedną z niewielu książek, których nie darzę żadnym ciepłym uczuciem :/Mam jednak nadzieję, że Tobie przypadnie do gustu. Wszak o gustach się nie dyskutuje. Przyjemnej lektury mimo wszystko ;)
UsuńWłaśnie dopiero teraz zabieram się do lektury:-). Zobaczymy.
Usuń