A poniżej kilka smartfonowych migawek, które przykuły moją uwagę (z różnych względów).
| Ech, te filcowe kanapy są piękne! |
| Nie zabrakło stołków Oskara Zięty. |
| Hmm... Ciekawe czy takie ażurowe oparcie jest wygodne...? |
| Uwielbiam meble z litego drewna. |
| Taki duet: lampa plus sofa - marzenie! |
| Mimo, że zabronili na nim siadać;-), zdecydowanie nie pogardziłabym takim krzesełkiem w swoim mieszkaniu. |
| Bardzo podobały mi się wykończone skórą, filcowe etu id smartfonów i tabletów. |
| Niestety, w przeciwieństwie do ubiegłego roku, tegoroczny wybór książek był mizerny. |
| I oczywiście coś z Home Decor - drobiazgi i gadżety - zawsze przykuwające oko. |
| Filiżanki do espresso na ślicznych drewnianych stojaczkach. |
| I cudne pudełka, pudełeczka... |
Cudności!!! Zazdroszczę masakrycznie przyjemności obcowania z nimi ^^ Filcową kanapę chętnie bym stamtąd wyniosła i znalazła jej nowy domek ;) Podobnie ma się sprawa z imbryczkiem, filiżankami i pastelowymi pudełeczkami. W sumie to chyba dobrze, że mnie tam nie było ... Chyba bym tego nie zniosła ;)
OdpowiedzUsuńTeż miałam ochotę coś wynieść, ale ochrona, uzbrojona w krótkofalówki strzegła stoisk z lwią zaciętością:-).
OdpowiedzUsuńOch pasowałby mi do kuchni ten stołek Zięty...