poniedziałek, 25 marca 2013

Z tęsknoty za wiosną

Zima nadal mocno trzyma, chociaż w kalendarzu wiosna. Postanowiłam wspomóc siły natury i powrócić do rytuału wywoływania cieplejszej pory roku. Nie zrobiłam Marzanny, bo nie byłoby gdzie jej utopić (no, może byłoby, ale sporo miałabym przy tym zachodu i pewnie problemów z prawem;-D).
Wzięłam więc druty w dłoń i wydziergałam kubaskowe sweterki w wiosennych (moim zdaniem) barwach. Mam nadzieję, że pomogą i wiosna przydrepta jeszcze w tym tygodniu:-). 

A Wy jak wywołujecie wiosnę?



6 komentarzy:

  1. Są śliczne !
    Wczoraj byliśmy nad Wartą w poszukiwaniu wiosny;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach! Jaki cudowny zapiętek w tym kubkowym kubraczku! :)) Ślicznie i wiosennie wyszło!
    Ja wywołuję wiosnę strojem i wyganianiem kurzu z kątów :)
    Byle do wiosny! Albo najlepiej od razu do lata! Po co się rozdrabniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram pomysł ze strojem, bo niestety wyganianie kurzu jakoś ostatnio średnio mi wychodzi;-).

      Usuń